Pośród sił natury i sił emocji

Są na świecie miejsca, które przez wielu uważane są za niezwykłe i jedyne w swoim rodzaju. Wpływ na takie ich postrzeganie ma wiele czynników. Wśród nich znajdują się, między innymi: wyjątkowo urokliwe położenie, wspaniałe krajobrazy, kunszt architektury, przyjazna okolica. Wszystko to buduje specjalny klimat i obraz, które przyciągają prawdziwe tłumy osób pragnących spędzić choć trochę czasu w tak pięknym zakątku. Jednym z takich miejsc jest tytułowy Dom na Klifie, do którego zabiera nas Michelle Gable w swojej książce o nazwie „Dom na klifie”.

Błękit, czystość i bezkres oceanu, porośnięte dzikimi różami wydmy i zapierające dech w piersiach urwisko. Czy można wyobrazić sobie piękniejsze widoki? Przypominają o wszechmocnych siłach natury, a jednocześnie podkreślają jej niewymuszony i czarujący wdzięk, któremu niewielu potrafi się oprzeć. Zapraszają do długich spacerów, zaczerpnięcia oddechu i odpoczynku. Nic dziwnego, że zlokalizowany na szczycie urwiska Dom na Klifie pełnił funkcję pensjonatu. Na przestrzeni lat jego działalności ugościł tysiące osób, był świadkiem porywających historii, splatających się ze sobą emocji i losów, a jego ściany wysłuchały wielu tajemnic. Niestety, potęga żywiołów nie okazała się łaskawa dla jego murów.

Siła morskiego wiatru i wód oceanu okazały się poważną przeszkodą dla Domu na Klifie. Proces erozji gleby sprawił, że dom zaczął osuwać się do morza, stwarzając poważne zagrożenie. Bess Codman, prawnuczka właścicieli posiadłości, która z zawodu jest lekarzem, po kilkuletniej nieobecności przyjeżdża na miejsce i zostaje zmuszona do podjęcia szeregu poważnych i trudnych decyzji. Na jej barkach spoczywa konieczność uporządkowania wszystkich spraw, opróżnienia pensjonatu, spakowania dobytku i, co najtrudniejsze – przekonania swojej matki do opuszczenia Domu na Klifie. Czy będzie w stanie to zrobić?

Bess musi znaleźć w sobie wystarczająco dużo siły, by pożegnać się z ważną częścią swojego życia i pomóc zrobić to samo swojej rodzicielce. Przytłaczająca ilość wspomnień i pojawienie się dawnej miłości wcale nie ułatwią jej tego zadania…

„Dom na klifie” to wzruszająca lektura, która stanowi studium tego, co buduje tożsamość człowieka – emocji, wspomnień, umiejętności nawiązywania relacji z innymi oraz zdolności do rozpoczynania nowych etapów życia. Michelle Gable, autorka, to znana amerykańska pisarka specjalizująca się w obyczajowej literaturze kobiecej. Opublikowała już takie książki, jak: „Apartament w Paryżu”, który był jej debiutem, czy „Do zobaczenia w Paryżu”.

 

 

Mój ulubiony strażak

Jakiś czas temu miałam przyjemność czytać pierwszą część z cyklu Życiowi bohaterowie. Bardzo podobała mi się ta książka i nie ukrywam, że z niecierpliwością czekałam kiedy ukaże się druga część. Na szczęście Płonąca namiętność. Życiowi bohaterowie już jest i już mogłam ją przeczytać. Co o niej myślę? Już Wam mówię.

Drugi brat

Braci Malone jest trzech. Opowieść o bracie numer jeden już znamy i bardzo cieszymy się, że dobrze się skończyła. Teraz do gry wchodzi drugi brat czyli Grady. Grady jest strażakiem i jego praca polega na ratowaniu ludzi z opresji. Nie boi się niczego. Pójdzie w największy ogień by ratować drugiego człowieka. Kobiety uważają, że jest piekielnie przystojny i bardzo seksowny. Niestety, nikt nie wie, że ten facet ma swoje demony, które bardzo głęboko ukrywa w sobie.  Pewnego dnia jego współlokatorką zostaje Dylan. Jest to dziewczyna po przejściach. Można śmiało powiedzieć, że w ostatnim czasie została skrzywdzona przez świat. Facet, z którym była związana prywatnie okazał się niegodny jej miłości. Całą sytuacje pogarsza fakt, że nadal musi z nim współpracować. Nie chce tego robić ale podpisała kontrakt i chce się z niego zobowiązać. Postanawia również, że na jakiś czas wyrzuca ze swojego życia wszystkich mężczyzn i wtedy poznaje naszego strażaka. Jej plan może się nie udać…

Kobieta z przeszłością i mężczyzna po przejściach. Tak można w skrócie opisać głównych bohaterów najnowszej książki K.Bromberg. Oboje mają za sobą trudne sytuacje życiowe i na nowo muszą nauczyć się zaufać drugiemu człowiekowi. Ich znajomość rozwija się na początku bardzo spokojnie ale gdy zaczyna się rozkręcać to rośnie temperatura i nie trzeba będzie długo czekać by wybuchła namiętność. Tylko jak się skończy ten pożar? Czy będą ofiary?

Za mundurem panny sznurem. Tak się mówi i trzeba przyznać, że jakieś ziarno prawdy w tym jest. Dobrze zbudowany, przystojny mężczyzna w mundurze sprawia, że niejednej dziewczynie serce bije szybciej. Moje przy Gradym Malone wariuje. Jest to fantastyczny mężczyzna, który zasługuje na to by go mocno przytulić by wygnać z niego jego złe demony. Dylan jest czasami trochę naiwna ale można jej to wybaczyć, gdyż w końcowym rozrachunku na dobre jej to wychodzi. K.Bromberg kolejny raz stworzyła książkę, która przenosi czytelnika do świata miłości, gorących uczuć i namiętności. Jest to bardzo przyjemny świat, z którego nie mamy ochoty wracać. Gdy skończyłam czytać to jedyne co mnie pocieszało to fakt, że będzie jeszcze jedna książka o braciach Malone. Czekam na nią i myślę, że Wy także będziecie. Bawcie się dobrze ze strażakiem Malone. Polecam i życzę miłej lektury.

 

 

Moja siostro

Siostra dla mnie jest bardzo ważna. To z nią dzielę się swoimi radościami i smutkami. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że jej mogłoby nagle w moim życiu zabraknąć.  Dlatego też bez chwili namysłu sięgnęłam po książkę Kiedyś po ciebie wrócę. Opowiada ona o sile siostrzanej  miłości i to mnie do niej przyciągnęło.

Znajdę Cię

Rok temu świat Roksany staną na głowie. Jej młodsza siostra wyszła pewnego wieczoru z domu i już nie wróciła. Policja rozpoczęła poszukiwania, które nic nie dały. Ania zniknęła i nikt nie wie co się z nią stało. Roksana by poradzić sobie z tą trudną sytuacją wyjechała z domu. Teraz, po roku wraca, gdyż potrzebuje dowiedzieć się co tak na prawdę stało się z jej siostrą, a ma wrażenie, że policja coś przegapiła. Podpowiada jej to tajemniczy mail. który niedawno otrzymała. Wraca do domu, który jest pogrążony w ciszy i rozpaczy rodziców. Dodatkowo mama straciła kontakt z rzeczywistością na skutek nadmiernego brania leków uspokajających.  Jedynym jej wsparciem w tej sytuacji jest Bartek, kolega z dziecięcych lat, który skrycie podkochuje się w dziewczynie. Ku jego radości Roksana również zaczyna coś do niego czuć. Bartek ma jednak pewien sekret, który może stanąć na przeszkodzie ich szczęściu. Co się stało z Anią? Czy Roksana się tego dowie?

Roksana wraca do swojego miasteczka, a takie miejsca jak wiadomo mają swoje tajemnice i sekrety. Ktoś może coś wie o wieczorze, gdy Ania zniknęła ale nikt nie chce o tym mówić. Dziewczyna musi sama przebić się przez ten mur milczenia. Nie będzie to proste i może przynieść konsekwencje, których ona się nie spodziewa.

Książka porusza trudną kwestię poradzenia sobie z zaginięciem bliskiej osoby. Świat jest ukazany z perspektywy Roksany więc dzięki niej dowiadujemy się jakie uczucia targają osobą, która kogoś straciła. Czytelnik raz z główną bohaterką przeżywa trudne emocje. Nie jest to łatwa książka. Opowiada o żalu, tęsknocie i złości. Każdy inaczej radzi sobie z żałobą. Mimo to książkę czyta się bardzo dobrze. Styl pisania autorki bardzo mi odpowiada. Jest przyjemny, brak w nim niepotrzebnych ubarwiaczy tekstu. To wpływa również na to, że czytało mi się ją bardzo szybko, mimo, że jest to dość gruba pozycja.

Moim zdaniem jest to książka dla rodziców i nastolatek. Powinni ją przeczytać ku przestrodze. Zawsze trzeba wiedzieć, gdzie jest Twoje dziecko. A ty młody człowieku zawsze mów dokąd idziesz i kiedy wrócisz. Książka do końca trzyma w napięciu a finalne zakończenie na pewno wbije Was w fotel. Mnie wbiło. Do tej pory nie mogę otrząsnąć się z szoku. Opowieść szczerze polecam.